#ndK56

Mam dwa króliczki. Oczywiście kicają sobie one wolno po całym mieszkaniu, klatka służy tylko jako kuweta i nawet nie ma w niej zamknięcia. Generalnie są naszymi uszatymi dziećmi, więc razem z chłopakiem rozpieszczamy je do granic możliwości. No i te dwa łobuzy nauczyły się, że jak coś szeleści to znaczy, że będą jakieś przysmaki. Czasem zdarza się też, że jak się niecierpliwią, bo np. za bardzo się grzebię z rozpakowywaniem smakołyków, to podgryzają mnie po rękach, nogach itp.

A teraz wyobraźcie sobie jak ostatnio, mając najdelikatniejsze części ciała na wierzchu, musieliśmy się od nich opędzać podczas rozpakowywania gumki...
CassieBallerina Odpowiedz

Nie bez powodu mówi się "mnożyć się jak króliki" - widocznie Wasze zwierzaki chciały Was również oduczyć antykoncepcji. ;)

Odpowiedzi (1)
DoctorsCompanion Odpowiedz

Trochę chore kochać się przy swoich dzieciach O.o

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (11)

#j6weW

Już od liceum podobała mi się x. Mimo iż byłem wstydliwy, napisałem do niej sms czy by się ze mną nie spotkała, bo mi się podoba. Ona zgodziła się, bo okazało się, że jest we mnie zakochana. Po 5 latach spotykania się wzięliśmy ślub.

Teraz minęło 10 lat od tego sms, ale to co się ostatnio dowiedziałem jest tragiczne. X opowiadała, że podczas, gdy ja wysłałem sms ona stała przy torach i miała już skoczyć. Jednak coś nią ruszyło i dała sobie jeszcze jedna szanse.

Podobno obiecała w myślach, że gdy się nam nie uda popełni samobójstwo na pewno. Sama nawet nie wie czego wtedy wzięła ze sobą telefon i dała go na wibracje (zawsze miała wyłączony dźwięk). Gdyby nie ten jeden sms ona byłaby już w grobie.
kokoselka Odpowiedz

10 lat,ludzie...po 10 latach dopiero odważyła się powiedzieć.Powiedziała, że zmienił jej życie.Uratował ją. Powtórzę jeszcze raz bo chyba nie łapiecie wagi słów "DZIESIĘĆ LAT". Szantaż to wtedy jak autor by napisał "chciałem odejść, ale ona uraczyła mnie historią o samobójstwie".

Odpowiedzi (5)
DarkPsychopath Odpowiedz

Weźcie się ludzie ogarnijcie oni są ze sobą 10 lat, od 5 po ślubie. Wyznała mu to co było kiedyś. Autor nie pisał, że mają jakieś problemy, żona zwierzyła mu się a wy ją obrażacie. Wy 10 lat temu też pewnie różne durnoty robiliście

Zobacz więcej komentarzy (12)

#Hta2V

Cześć Anonimowi! Może to nie jest temat na wyznanie, ale zauważyłam coś, co mnie zaniepokoiło lub co najmniej zdziwiło.
Oczywiście mam konto na anonimowe.pl i poza tym, polubiłam kiedyś stronę anonimowych na Facebooku. Pewnego razu na FB pojawiło się wyznanie, które już wcześniej widziałam na stronie. Weszłam w komentarze, żeby zobaczyć co sądzą ludzie, tym bardziej zaciekawiona, że sama wcześniej się na jego temat wypowiedziałam.

Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłam, że jeden komentarz to dokładna kopia mojego, zamieszczonego na stronie. Nie pamiętam imienia i nazwiska, wiem tylko, że ta osoba miała Elzę z "Krainy lodu" na profilowym.

Nie chce mi się wierzyć, żeby strona zamieszczała najwyżej punktowane komentarze pod fikcyjnymi nazwiskami na Fb., ale do głowy przychodzi mi tylko to, albo ogromne parcie na fejm, jakiegoś zdesperowanego użytkownika anonimowych.
Jeśli druga opcja, jest tą właściwą, pozdrawiam Cię, drogi użytkowniku. Chyba masz nudniejsze życie, niż moje...
Synapse Odpowiedz

No moich to nikt nie podrobi, bo na co komu z 60 minusów ;v wylicze komentarze, oblicze plusy i minusy, i zbadam średnią ocen ;)

Odpowiedzi (6)
PantaiLuar Odpowiedz

Też miałam taką sytuację ;) Olej to, nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś żeruje na cudzych pomysłach ;)

Odpowiedzi (6)
Zobacz więcej komentarzy (13)

#Xo1R0

Naprzeciwko mojego domu mieszka jedna dziewczyna, której wydaje się, że umie śpiewać. Chodzi na lekcje śpiewu, jeździ na konkursy, więc fajnie, niech sobie ćwiczy i nawet coś wygrywa. Kibicuje.

Jednak gdy tylko przychodzi letni czas i każdy ma pootwierane okna, sąsiadka zaczyna śpiewać przez mikrofon. Tak, rodzice kupili jej mikrofon, żeby mogła nagrywać swoje super odkrywcze covery i wrzucać na youtube. I od połowy maja (tzn. od kiedy większość studentów zaczyna uczyć się na sesję ) na całej ulicy roznosi się jej wdzięczny głos zranionego łosia.

Kiedyś nie wytrzymałam i przez otwarte okno wrzasnęłam: "zamknij, brzydkie słowo, ryj!!". Muzyka ustala na dosłownie 3 sekundy i zaczęło się od nowa. Nie mogę się uczyć we własnym pokoju, a do ogródka nawet nie wychodzę, bo się boję, że coś mnie strzeli.

Pozdrawiam, student zaczynający niedługo sesję.
Yokohama Odpowiedz

Zgłoś to odpowiednim służbom. Najlepiej ugadaj sie z sasiadami, żeby Cię wsparli - jak zaczniecie dzialac grupa to bedzie lepszy efekt.

Odpowiedzi (4)
IWannaMore Odpowiedz

Jeśli śpiew słychać na całym osiedlu to dziewczę nie nagrywa swoich utworów tylko zwyczajnie urządza koncert. A to duża różnica, bo niezgłoszona "impreza" podpada pod "zakłócanie porządku" i można wezwać policję. Najpierw jednak idź do sąsiadki i poproś o ciszę, tłumacząc się sesją, bólem głowy, itp. Powinna się zgodzić, bo, żeby nagrać cokolwiek, nie trzeba podłączać sprzętu do "pieca" i otwierać okien. Jeśli to nie pomoże, zadzwonić na policję.
Dziwią mnie dwie rzeczy. Pierwsza - dlaczego sąsiedzi nie reagują? Druga - dlaczego dziewczę nie zainwestowało kasy w pół-profesjonalne studio? Taki sprzęt nie kosztuje kroci, a jakość jest dużo wyższa. Urządzanie kociokwików na całe osiedle nie przysporzy jej fanów.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (23)

#KYim2

W 2010 roku, kiedy chodziłam do 4 klasy jechaliśmy na wycieczkę szkolną na 2-3 dni, jestem ze wsi i wtedy nie jeździłam na żadne dalsze wyjazdy ani moi rodzice więc nie mieliśmy walizki ani nawet żadnej torby i mimo moich próśb o jej kupno zostałam spakowana w zwykłą wieeeelką sklepową reklamówkę. Nikt nie robił mi z tego żadnych docinek, ale i tak było mi wstyd.
VC103221 Odpowiedz

Mogli cię chociaż w jaś plecak spakować. Przecież chodziłaś do szkoły, więc jakiś plecak/tornister musiałaś mieć...

FoxyLadie Odpowiedz

Strasznie głupie zachowanie, no trochę wyobraźni by się rodzicom przydało. Jak nie kupić, to zawsze można było od kogokolwiek pożyczyć, nie wiem... Jakoś strasznie mnie to zbulwersowało. 2010 to już nie aż taki ciemnogród, nawet w najbardziej zacofanych wsiach.

Przynajmniej miałaś spoko grupę.

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (10)

#JVVrF

Od zeszłego roku mieszkamy na wsi z babcią. Babcia jest wspaniałą kucharką, dawniej pracowała głównie przy weselach. 

Pewnego dnia zagadałam męża i oświadczyłam, że przez miesiąc będę jeść tylko warzywa, bo trochę przytyłam i źle się z tym czuję. Na twarzy babci pojawiło się skupienie i wtem odparła:

- Dziecko kochane... nasza Mućka tyż tylko na trawie i zobacz jaka tłusta! Dej ty sobie spokój!
maskotka54 Odpowiedz

Taka typowa Polska babcia i w sumie chwała jej za to ;D

GraczLoLa Odpowiedz

Zasadniczo to krowy nie są tłuste... bo niby z czego miałyby ten tłuszcz pozyskiwać (w większych ilościach). Mają po prostu dużo mięsa, czyli białka :-)

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (5)

#ARIVH

Miałam na studiach współlokatorkę (nazwijmy ją Aga), która nie lubiła sprzątać. Jej naczynia piętrzyły się więc po sufit, a w kubkach bakterie tworzyły różnokolorowe cywilizacje. Przyszedł kiedyś do Agi jej chłopak i chciał nalać sobie coli.

Spojrzał w głąb brudnego kubka, zasępił się, ale po chwili wesoło powiedział:
- A tam! W końcu od czego mam układ immunologiczny!
I poszedł z kosmicznie brudnym kubkiem do pokoju 😄.
jakisLogin0001 Odpowiedz

Prawdziwy student - co mnie nie zabije to mnie wzmocni.

Odpowiedzi (1)
MamWywalone Odpowiedz

Jeśli Aga to serio Aga... To nie mieszkałaś przypadkiem wtedy na Tekach we Wro?

Odpowiedzi (3)
Zobacz więcej komentarzy (7)

#YYiBX

W ramach wstępu: jestem przed 30-stką, uczę w liceum, a moi uczniowie twierdzą, że jestem najlepszą nauczycielką jaką było dane im spotkać. Skąd to wiem?

Trzy miesiące temu na zastępstwie za jedną z nauczycielek zrobiłam luźną lekcję. Rozmawiałam z uczniami i wzajemnie opowiadaliśmy sobie o anegdotkach z życia. Uczniowie siedzący z tyłu (sześciu chłopców i jedno dziewczę) nagle podnieśli głos i zaczęli się kłócić. Poszło o grę. Dokładniej o League of Legends. Dwóch z chłopców twierdziło, że Yasuo to "najlepszy champ ever", a reszta była temu przeciwna. Podeszłam do nich i uspokoiłam, bo jeden z chłopców zrobił się czerwony ze złości. Powiedziałam, że zachowują się jak banda małp w zoo, a na odchodne dodałam, że Yasuo wcale nie jest taki dobry. Zaskoczeni podeszli do mnie po lekcji i po krótkiej wymianie zdań podałam swój nick w Lolu.

Wieczorem miałam od całej szóstki zaproszenia do grona znajomych, a jeden z moich uczniów powiedział, że chciałby mi udowodnić, że nie mam racji odnośnie wyżej wspomnianej postaci. Graliśmy 1 na 1 około trzech gier. Za każdym razem wybierał mi postać. Za każdym razem przegrał.

Na drugi dzień przyszedł, przyznał mi rację i nieśmiało zapytał czy mogłabym go trochę podszkolić. Powiedziałam, że nie ma problemu, ale postawiłam warunek. Jeżeli poprawi oceny i zacznie mieć czwórki i piątki, a nie jedynki poprzeplatane z dwójami i trójami to wtedy możemy porozmawiać.

Widać dostał odpowiednią motywację, bo w trzy tygodnie poprawił wszystkie oceny. Obecnie cała szóstka (i nie tylko oni, bo wieść, że "Pani od matmy grywa w lola i ma poziom challengera" rozniosła się po całej szkole) zaczepia mnie na lekcjach, na przerwach i rozmawiamy o lolu.

Nie spodziewałam się, że poprawią oceny, szczerze mówiąc myślałam, że machną ręką na to co powiedziałam i dadzą sobie spokój. Obecnie mam 34 uczniów, którzy dbają o oceny żebym się zgodziła z nimi grać.
Wyszło na to, że teraz uczę nie tylko matematyki. :)
CzarnaSowa Odpowiedz

Jesteś moim mistrzem wśród nauczycieli!

Odpowiedzi (4)
Liluth Odpowiedz

Dokładnie mistrz

Zobacz więcej komentarzy (37)

#NBieI

Dawno temu w zamierzchłych czasach, to jest trzeciej klasie gimnazjum, postanowiliśmy z kolegami zrobić coś wspólnie na zakończenie roku. Padło na nagranie krótkiego filmu. Miał on w zabawny sposób przedstawiać nasze życie w szkole i karylaturalne zachowania nauczycieli. Wszystko szło gładko, aż do kręcenia 'lekcji geografii'.

Zamysł był taki. Ładne koleżanki nic nie umieją, wskazują Niemcy w Ameryce i dostają piątki. Potem do mapy podchodzi wybitnie utalentowany uczeń, odpowiada poprawnie na wszystkie pytania i dostaje jedynkę za niewyjściową facjatę. No o się zaczęło. Dziewczyny ładnie odegrały swoje rolę, do tablicy podszedł kolega (nazwijmy go Adam).
Nauczyciel: Coś łatwego będziesz miał. Pokaż mi gdzie jest Afryka.

Adam szuka, myśleliśmy, że to cześć jego gry aktorskiej, po czym on z przerażeniem odwraca się do klasy i mówi:
„Ale gdzie jest Afryka?”.
Padliśmy wszyscy, razem z panią od matmy, która była naszym kamerzystą.
CzarnaSowa Odpowiedz

Mam nadzieję, że wmontowaliście to do filmu😁

AndyAnderson Odpowiedz

Afryka Afryką, ale u mnie w bodajże 2 gimnazjum mega tępa dziewczyna nie wiedziała gdzie leży Polska. Naprawdę. Nie była jakaś chora umysłowo, tylko po prostu bardzo, bardzo tępa...

Odpowiedzi (21)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#gDdlm

Przeglądając facebook'a natrafiłam na post mojej byłej nauczycielki niemieckiego, która postanowiła opisać pewną rozmowę z Niemką uczącą historii. A było to mniej więcej tak:
- Czy wy obchodzicie jakieś inne święta narodowe poza Dniem Zjednoczenia Niemiec?
- Żadnych więcej... A co my niby mamy świętować skoro wszystkie bitwy i wojny przegraliśmy?

Padłam jak to przeczytałam.
DarkPsychopath Odpowiedz

Niby Niemcy przegrali wszystkie wojny, a i tak nadal są bogaci.

Odpowiedzi (7)
Nichtine Odpowiedz

W sumie my, Polacy często wspominamy nasze porażki... Niemcy najwyraźniej nie potrafią się z nimi pogodzić.
Tak, stereotypizuję, nie zlinczujcie mnie.

Odpowiedzi (7)
Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie