#DsRGJ

Czekałam kiedyś na koleżankę. Miała być o 10. Przed 10 mnie przycisnęło i poszłam na dwójeczkę (a drzwi do toalety mamy zaraz przy drzwiach do mieszkania). Siedzę i nagle słyszę pukanie do drzwi. Dziwię się, bo ona nigdy nie puka, tylko wchodzi, więc krzyczę: „Sram, wchodź!”, ale cisza... Pomyślałam, że nie usłyszała, więc drę się na całe gardło: „SRAM, WCHOOOODŹ!”. Ale ona dalej nie wchodzi. Kończę więc jak najszybciej i wychodzę na korytarz, a na wycieraczce leży paczka i słyszę pośpieszne kroki zbiegającego po schodach Grześka, naszego kuriera (a trochę się znaliśmy, jak to z kurierem). Potem przez jakiś czas głupio mi było spojrzeć mu w oczy, na szczęście zmienił region na wioskę obok.
ingselentall Odpowiedz

"Co za gówniana robota" - pomyślał Grzesiek, w panice zbiegając po schodach.

Doombringerpl

Pewnie dlatego zmienił rejon... Pewnie taniej ich wyszło przenieść go niż wypłacać dodatek za szkodliwe warunki...

StaryCap Odpowiedz

Ja bym wszedł, takim słowom ciezko sie oprzeć

upadlygzyms

Uważam ten fetysz za odrażający ale nie wtrącam się w preferencje innych ludzi.

Evrard Odpowiedz

Co robisz? - Sram. Chcesz papier? Dziękuję , palce mam.

MalinoweGofry Odpowiedz

A ten Grzesiek to niemowa?

Dragomir Odpowiedz

Też robiłaś Grześka, tylko w czekoladzie.

Wrath

Czemu Ty zawsze piszesz takie obrzydliwe komenty...

Dragomir

Chyba dużo bardziej obrzydliwe było "sram" w wyznaniu?

ravageuse

Nie. "Sram" jest okresleniem wulgarnym ale nie obrzydliwym.

Dragomir

Aha, czyli "sraka" nie jest obrzydliwa w przeciwieństwie do "batona czekoladowego". Spoko kryteria, ale tylko Twoje jak widać, bo ja mam całkiem inne.

Wrath

Srać to wulgarne określenie na defekację. Porównywanie batona czekoladowego do gówna to poziom dna.

Dragomir

A jednak to baton was bardziej uraził niż gówno.

Wrath

Nie uraziło, tylko obrzydziło, że porównujesz gówno do jedzenia.

Dragomir

Ale słodycze to g.wno nie jedzenie. I to że sam czasami jem nie przeszkadza mi tak myśleć.

Dodaj anonimowe wyznanie