#QT4K5

Mój koszmar zaczął się, gdy miałem 14 lat. Pewnego ranka obudziłem się zlany potem, było mi tak gorąco jak nigdy, a był październik. Ubrałem się, założyłem kurtkę, czapkę i do szkoły dotarłem spocony, jakby oblał mnie ktoś wodą.

Tamtego dnia moja tolerancja na temperatury wywróciła mi życie do góry nogami. Dziś mam 35 lat. Śpię pod klimą, która musi na mnie dmuchać. W aucie klima na 16 stopni. Chodzę non stop bez kurtki, zimą ubieram taką cienką wiatrówkę. 15 stopni na zewnątrz to upał. Czapki, rękawic i szalika nie mam, a buty cały rok to adidaski. Pan gołe kostki. Latem nie potrafię funkcjonować poza domem. Dojeżdżam autem gdzie się da najbliżej, a każda wycieczka piesza to konieczność wypicia przynajmniej litra wody i zmiany koszulki. Nie mogę uprawiać latem żadnej aktywności na zewnątrz. Biegam tylko zimą. 
Byłem u wielu lekarzy. Nikt nie wie, co mi jest. Okaz zdrowia. Nie mam nadwagi, rzekłbym, że i nawet kilka kilo by mi się przydało przybrać.

Wiecie co jest najgorsze? Że ja sobie życia nie mogę ułożyć. Nawet jeśli kobieta, którą poznałem, deklarowała, że jest zimnolubna, to nie dorastała mi do pięt. Wszystkie związki waliły mi się przez tę cholerną niekompatybilność cieplną. No bo weź żyj w domu lodówce z gościem, któremu jest wiecznie gorąco, siedzi tylko pod klimą, nawet latem na spacer nie mogę wyjść, bo przy dłuższej wyprawie, czytaj pół godziny, wypijam 1,5 l wody, puchną mi dłonie i wyglądam, jakbym spod prysznica wyszedł. Absurd, że jedna osoba musi siedzieć w domu w kurtce, a druga chodzić w gaciach.
Jestem również skazany na pracę zdalną. Kiedy pracowałem w biurze, wyglądałem jak spocony oblech – mokre plecy, mokre pachy, mokre włosy. Mieliśmy memową Anetkę w biurze, która wieszczyła choroby już 30 sekund po włączeniu klimy. Niestety uległem i się zwolniłem, bo choćbym chciał, to nie da się ze mną wypracować kompromisu. Dlatego pracuję ze swojej chłodni zdalnie.

Rozważam emigrację do Norwegii, Kanady, jak najwyżej. Przez to jaki jestem nie odnajduję się w naszym klimacie, mam doła, wstydzę się siebie, moja przypadłość mnie ogranicza na wielu polach.
Noitotak Odpowiedz

O mój były chłopak miał podobnie i też marzyła mu się Skandynawia. Ja podejrzewam jakieś problemy hormonalne. Sama gdy kiedyś doświadczyłam problemów z hormonami dusiłam się w ledwie ciepłym autobusie, że prawie mdlałam a pot oblewał mnie całą. Polecam pod tym kątem badania.

Scane

U mnie początek ciąży wypadł na gorące lato, chwili nie wytrzymywałam w słońcu, starałam się nie wychodzić po swicie i przed zachodem wgl z domu, więc też pomyślałam o hormonach. Jeśli autor nie miał ww badań, to może faktycznie tu należy szukać

AvusAlgor Odpowiedz

No to witaj w klubie :) Co prawda moja tolerancja na ciepło jest jakieś 2-3 stopnie wyższa niż Ty opisujesz, ale i tak nadchodzą dni, gdy bez klimy nie będę w stanie funkcjonować. Wakacje tylko nad polskim morzem, tam jest najmniejsza szansa na upały.

Czaroit Odpowiedz

Spróbuj medycyny chińskiej. U prawdziwych fachowców ze skośnymi oczkami, nie Polaków po kursach. W każdym większym mieście pewnie znajdziesz gabinet. A jeśli jeden nie będzie umiał poradzić, idź do drugiego, bo jak wszędzie, tu też są lepsi i gorsi fachowcy.

W wielu wypadkach tam, gdzie nasi lekarze rozkładają bezradne rączęta, medycyna chińska sprawuje się doskonale. Dla ichnich lekarzy nie jest szokiem, że ktoś jest przegrzany, i potrafią naprawić pracę gruczołów regulując meridiany.

katol123 Odpowiedz

U nas w parafii jest jeden facet dość podobny do Ciebie: jesienią jak wszyscy chodzili już w kurtkach, ten chodził do kościoła w krótkich spodenkach. Zimą widziałem go tylko raz w kurtce (chyba były siarczyste mrozy), a tak, to zwykle siedział w krótkim rękawku. Zimnolubny jak nie wiem co.

I nie przychodzi do kościoła sam: ma żonę i dwie córki.

Tak więc nie trać nadziei, znajdziesz jeszcze partnerkę ;) .

Postac Odpowiedz

Ile stopni masz w domu i jak wtedy chodzisz ubrany?

StaryCap

A ty ile masz stopni i co masz teraz na sobie? 🤤

Postac

Zastanawia mnie tylko, czy to faktycznie "lodówka" w domu, czy dałoby się dostosować temperaturę tak, aby Autor chodził w krótkich spodenkach, a jego ewentualna dziewczyna w długich dresach.

Maks123 Odpowiedz

O dzizas mam to samo. Nie wiem skąd . Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się to, a teraz cięgle się rozbieramy, ciągle mi gorąco. A byłam ciepłolubna ...

Doombringerpl Odpowiedz

No cóż, Może nie jestem aż tak zimnolubny bo dla mnie gorąco robi się od 22 stopni ale w t-shircie chodzę do 0 stopni, dopiero poniżej 0 zakładam polar, a kurtkę poniżej -10. Nie mniej jednak potrafię przeżyć upał 30-33 stopnie. Mało się przejmuję potem bo to naturalna rzecz i nie tylko ja się pocę. A żeby nie wyglądać jakbym wyskoczył spod prysznica ubieram tylko białe t-shirty, w domu chodzę bez, a fryzurę trzymam krótką. Co więcej, znam w firmie gościa, który przy 10 stopniach chodzi w klapkach, bez skarpetek i krótkich spodniach. A inna sprawa to zalecam wizytę u lekarza. Bo pewne opisane objawy są niepokojące.

NocnaZmora Odpowiedz

Znam tylko jedną kobietę, która by do Ciebie pasowała pod względem preferencji grzewczych (a raczej chłodniczych). Zimą u niej cienka kurtka to max. Zawsze jej gorąco. Niestety ma już męża

Cystof

Elza? Ona chyba była jednak singielką.

Dragomir

Ale jak zrobiła loda, to wszystko było sztywne :)

GeddyLee Odpowiedz

To się leczy

dewitalizacja

Autor napisał, że odwiedził już wielu lekarzy i jest nadal bez diagnozy, więc taka rada nic tu nie wnosi.

Dodaj anonimowe wyznanie