#Hk83P

Moi „rodzice” od zawsze przekładali alkohol nad rodzinę. W lodówce mogło być samo światło (o ile prąd był aktualnie zapłacony), byle na wódkę starczyło.

Dzień Dziecka – nawet nie liczyłam, że ktoś będzie o mnie pamiętał. Aż tu nagle mama mojego chłopaka przynosi nam kawę i ciasto – a do tego mega porcję lodów, kładzie na stole, ściska mnie i mówi, że to na Dzień Dziecka.

Chyba nie muszę pisać, że przez następne 10 minut uspokajał mnie chłopak, bo tak wzruszyła mnie ta sytuacja, że wyłam jak bóbr.
GraczLoLa Odpowiedz

Nigdy nie obchodziłem dnia dziecka... No, ale taki gest jest bardzo miły, a w zaistniałych warunkach rozumiem reakcję autorki. :-/

krolprzypalow Odpowiedz

Bardzo pozytywne wyznanie! A co do matki chłopaka: Polać jej!

Pandzia

Z tym "polać" to tak troche średnio wyszło w kontekście wyznania ;) :P

anoanonim

Tak trochę :D

Patience

No trochę przypał, ale przecież "krolprzypalow" :P

lukluklakiluk

No bardzo pozytywne, dziewczyna mówi że jej rodzice tylko piją i mają wszystko gdzieś. Powiedział bym że raczej smutne. Jeszcze to polać jej na koniec...

Sebastian001 Odpowiedz

Cieszę się, że wreszcie zaznałaś szczęścia. Sytuacja rodzinna zrobiła z ciebie silniejszą kobiete.

AkariStyle Odpowiedz

Mega super zachowała się mama chłopaka l

JamesWalker Odpowiedz

Oj tak. Ten szok, kiedy dzieci z patologicznych rodzin zderzają się z normalnością jest ogromny. Mówię z autopsji.

Pers Odpowiedz

Przedkładali*
Smutne :/

nati1420 Odpowiedz

Słodko

Anonimowejxn Odpowiedz

Szacun dla matki chłopaka

MiauCat Odpowiedz

Takich to tylko śmiercią karać. (po tym jak nie pomoże im psychiatryk)

DarkPsychopath Odpowiedz

No widać musi cie lubić,widocznie liczy, że będziesz w przyszłości żoną jej ukochanego syneczka. To rzadkość ,żeby rodzic naszej drugiej połówki był tak miły. Choć ja też tak miałem - matka mojej dziewczyny/koleżanki (nie wyszło nam, bo się przeprowadziłem) też cały czas jak przychodziłem w odwiedziny mnie karmiła, aż miałem dość. W końcu przestałem przychodzić do ich domu , bo ile można zjeść ; )

dodworemyslen

Ja tak mam i nie narzekam ;) wydaje mi się, że to dość naturalne, żeby gościa czymś poczęstować, zwłaszcza na początku, kiedy te odwiedziny nie są codziennie.

Dodaj anonimowe wyznanie