#llmvL

Mimo że jestem dość młoda (nie skończyłam szkoły podstawowej), to miałam w życiu już prawdziwych (bądź nie) przyjaciół i znajomych i to wyznanie będzie o jednym z nich.
W 5 klasie poznałam pewnego chłopaka, powiedzmy Janka. Szybko złapaliśmy kontakt, a w międzyczasie zaprzyjaźniłam się bliżej z inną koleżanką, Kasią. Janek i Kasia (oboje moi najlepsi przyjaciele) zakochali się w sobie i zostali „parą”. Często razem wychodziliśmy, ja i Janek siedzieliśmy razem w klasie (Kasia chodziła do równoległej) ogólnie świetna relacja ze wszystkimi. Po bardzo ciężkiej dla mnie sytuacji w wakacje, oni oboje byli tam dla mnie, żeby mnie pocieszyć i wspierać. W październiku zaczęło się niestety psuć i Janek zaczął mnie wyzywać od najgorszych szmat i wielu, wielu innych, a kiedy zerwali, to on dzwonił do mnie zapłakany z prośbą o pocieszenie. W listopadzie przestał chodzić do szkoły ani nie odpisywał. Ja z Kasią też przestałam mieć jakikolwiek kontakt, a Janek cały czas wyzywał mnie i obgadywał za plecami. Teraz w styczniu już na stałe odszedł ze szkoły, a mimo że z jednej strony go nienawidzę, to z drugiej cały czas skoczyłabym za nim w ogień.
Piszę to, bo nie mam z kim porozmawiać, i żeby uświadomić ludziom, że każdy ma problemy adekwatne do swojego wieku.
Brakuje mi ich bardzo, i jeśli to czytacie, to bardzo was kocham i tęsknię <3
nevada36 Odpowiedz

Nie można mieć prawdziwych przyjaciół w podstawówce. Może jak pójdziecie do innych szkół i mimo to będziecie kontynuować relację jeszcze przez wiele lat, to może będziesz mogła nazwać taką osobę przyjacielem/przyjaciółką.

są osoby z którymi przyjaźnie się ponad 6 lat i jest to prawdziwa przyjaciółka, więc, tak, można

rocanon

@brandnewobsession
To że kogoś znasz od wielu lat i się dobrze dogadujecie, to nie oznacza, że ten ktoś jest twoim przyjacielem. Jakby Janek i Kasia byli prawdziwymi przyjaciółmi, to by nie zrywali kontaktu.

Shido

@brandnewobsession
Ja znałem dziewczynę 11 lat - w momencie gdy przestaliśmy chodzić razem do szkoły kontakt się urwał - więc to nie była przyjaźń
Tutaj nawet nie skończyłaś szkoły, a kontakt już się skończył

nevada36

@brandnewobsession
Skończycie podstawówkę, może pójdziecie do innych szkół, może jakieś studia, potem praca, rodzina itd. I jeżeli nawet, gdy wasze drogi się rozejdą, pomimo tego będziecie kontynuować te relacje, to wtedy będziesz mogła nazwać to przyjaźnią.
To że znasz kogoś 6 lat, bo 6 lat chodzicie do jednej klasy - to tylko kolega/koleżanka z klasy.

ta np ktora znam 6 lat nie chodze z nia do szkoly, a kontakt caly czas jest

elbatory

Mozna miec prawdziwych przyjaciol w podstawowce, jak najbardziej. Ja mialam, traktowalysmy sie jak rodzenstwo, znalysmy wszystkie swoje sekrety, kazde wakacje, ferie, wyjazdy razem. Do dzis przyjaznie sie z jedna z nich, to juz jakies 25 lat. Ale reszta tez byla moimi prawdziwymi przyjaciolmi, po prostu drogi nam sie rozeszly w pewnym momencie. Tak jak pisze Thewho, prawdziwa przyjazn to niekoniecznie musi byc przyjazn na cale zycie. Prawdziwy przyjaciel to ktos, komu ufasz, kogo kochasz, kto jest ci bliski, z kim mozesz o wszystkim porozmawiac, zwierzyc sie, kto nie odwraca sie plecami, gdy masz jakis problem. Prawdziwa przyjazn moze trwac rok, 10 lat, albo cale zycie.

Solange

Oczywiście, że można mieć prawdziwych przyjaciół w podstawówce. Tylko niekoniecznie w tamtym momencie możemy być tego pewni. Przyjaciele nie stają się tymi prawdziwymi nagle, ale są nimi od początku, co życie potwierdza wraz z biegiem czasu. Więc może się okazać, że mieliśmy rację co do nich albo się myliliśmy, jednak nie zmienia to tego, kim są ci przyjaciele.

Sciezka Odpowiedz

Z jednym się zgodzę, w każdym wieku ma sie problemy i to co dla dorosłego wydaje się błahostką, dla dziecka jest jego pierwszym poważnym konfliktem, który mocno przeżywa. Normalna rzecz, dobrze wtedy mieć kogoś starszego, z kim można problem przegadać, ale młodzi zazwyczaj usłyszą, że mają sie nie wygłupiać i "eh, gdyby każdy miał tylko takie problemy jak ty".

niestety prawda

ingselentall Odpowiedz

Skup się jednak raczej na nauce, bo z tych dramatów to będziesz się kiedyś śmiała.

skupiam się, (mam średnią ponad 5) a nawet jeśli kiedyś będę się śmiać, to teraz jest to dla mnie trudne do pogodzenia się (biorę antydepresanty)

Dodaj anonimowe wyznanie